Zaś co do podniesionych przez stronę powodową zarzutów naruszenia art. 233 k.p.c., a w konsekwencji naruszenia art. 627 k.c. i oddalenia roszczeń powoda o wartość wymiany pompy hydraulicznej i części prac naprawczych pod poz. 9-12 na karcie 125 akt, wskazać należy, iż Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, iż umowa stron obejmowała naprawę tzw. hydrauliki koparki stanowiącej własność pozwanej spółki. Przy czym strony szczegółowo nie ustaliły zakresu napraw wyznaczając tenże osiągnięciem celu w postaci sprawności koparki. Zauważyć należy, iż strony zakreślając ramy naprawy ogólnie ujmowanej hydrauliki osiągnęły porozumienie także co do takiej części jak pompa hydrauliczna. Wynika to wprost z zeznań świadka J. K. (reprezentanta pozwanej spółki w dacie zawarcia umowy), który wskazał, iż „chodziło o całą hydraulikę”, oraz, że miała miejsce rozmowa w przedmiocie tejże pompy. Świadek nie pamiętał natomiast, czy pompa miała być zamieniona, wymieniona, czy też sprawdzona. Powyższe w ocenie Sądu Okręgowego oznacza, iż zakres przedmiotowy umowy stron obejmował także doprowadzenie do sprawności pompy hydraulicznej jako elementu hydrauliki koparki stanowiącej przedmiot umowy i w tym zakresie ustalenie Sądu Rejonowego, iż strony nie porozumiały się co do wymiany pompy hydraulicznej podlegało modyfikacji. Podstawę nieuwzględnienia kosztów naprawy w tej części stanowiło natomiast uznanie, iż powód nie wykazał, aby odnośnie rzeczonego elementu poczynił odrębne ustalenia, co do wysokości wynagrodzenia, które miałoby doprowadzić do modyfikacji wstępnie ustalonego honorarium. Wskazać bowiem należy, iż Sąd Rejonowy pomimo prawidłowego ustalenia, iż strony wstępnie uzgodniły honorarium w wysokości 21.000 zł, podwyższone następnie do kwoty 24.000 zł, błędnie przyjął, iż było to wynagrodzenie kosztorysowe opisane w art. 629 k.c.
Przepis art. 629 k.c. stanowi o określeniu przez strony wynagrodzenia na podstawie zestawiania planowanych prac i przewidywanych kosztów (wynagrodzenie kosztorysowe). Kosztorys jest pisemnym zestawieniem potrzebnych do wykonania dzieła materiałów i nakładów pracy wraz z podaniem ich cen jednostkowych. Sporządzany jest przed zawarciem umowy.
Przepis art. 628 § 1 k.c. stanowi natomiast, że wysokość wynagrodzenia może zostać przez strony określona, w tym także przez wskazanie podstaw do jego ustalenia. Dopiero zaś w przypadku braku powyższych ustaleń poczytuje się w razie wątpliwości, że strony miały na myśli zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju. Jeżeli zaś w ten sposób nie da się ustalić wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie.
W sprawie niniejszej wątpliwości nie budzi, iż ani zamawiający ani przyjmujący zamówienie nie sporządzili kosztorysu naprawy. Za kosztorys bowiem nie można uznać ani dokumentu zatytułowanego „protokół naprawy koparki S.” (k. 23 do 25), który nie dość, że powstał po naprawie koparki to nie zawiera elementów stanowiących o zakwalifikowaniu danego dokumentu jako kosztorysu, ani pisma z dnia 8 sierpnia 2012 r. wraz z załącznikami, które zostało sporządzone dla potrzeb niniejszego postępowania i nie dość, że nie zawiera pozycji dotyczących nakładu pracy to ceny jednostkowe części zakwalifikowanych do wymiany znajdują oparcie w cennikach sklepów internetowych z 2012 r. (czyli dwa lata po naprawie). Strony natomiast wyraźnie wskazywały, iż uzgodniły wynagrodzenie, z tym że stanowiska stron były rozbieżne w zakresie jego wysokości. Nie mniej jednak wątpliwości budzić nie powinno, iż wysokość wynagrodzenia była uzgodniona kwotowo. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił natomiast, iż każda czynność podejmowana w ramach realizacji umowy przez powoda, a wpływająca na wysokość ustalonego wynagrodzenia miała być przez strony uzgadniana – co oczywiste – również w formie ryczałtowej. Zgodnie z ogólną regułą prawa cywilnego zawartą w treści art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Skoro powód twierdził, że należy mu się wynagrodzenie w wysokości dochodzonej pozwem przewyższające wartość pierwotnie umówionego wynagrodzenia, to zgodnie z obowiązującymi w procesie cywilnym regułami ciężaru dowodu wynikającymi z art. 232 k.p.c.spoczywał na nim obowiązek udowodnienia tych okoliczności w toku postępowania. W ocenie Sądu Okręgowego strona powodowa obowiązkowi temu nie sprostała. Nie przedstawiła bowiem dowodów zarówno na okoliczność uzgodnienia dalszych wyspecjalizowanych napraw, poza ogólnym pojęciem „hydrauliki” koparki, jak również uzgodnionego w tej części wynagrodzenia. Już z samych zeznań powoda wynika, że po podwyższeniu wynagrodzenia do kwoty 24.000 zł w związku z uszkodzonymi siłownikami „nic więcej nie było z przedstawicielami pozwanej ustalane” (k. 178 v.). Żaden z przesłuchanych w charakterze świadka pracowników powoda nie miał wiedzy co do uzgodnień stron w przedmiocie ustalonego wynagrodzenia, bądź jego modyfikacji. Okoliczność ta nie wynika także z żadnego dokumentu przedstawionego przez stronę powodową. Przyjęcie natomiast, iż strony umówiły się co do wysokości wynagrodzenia (wynagrodzenie ryczałtowe) eliminuje możliwość domagania się przez powoda wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie, o którym mowa w treści art. 628 § 1 k.c. in fine. Z tej też przyczyny wnioski opinii biegłego nie mogły stanowić podstawy do ustalenia wysokości należnego powodowi wynagrodzenia. Opinia biegłego sądowego okazała się natomiast przydatna dla oceny wiarygodności podawanej przez strony procesu wysokości uzgodnionego wynagrodzenia, które według powoda wnosiło 24.000 zł netto, zaś według strony pozwanej od 7.000 zł do 8.000 zł. Nie sposób odmówić racji Sądowi Rejonowemu, iż już z samej treści opinii biegłego wynika, iż wysokość wynagrodzenia podawana przez pozwaną spółkę jawi się jako zaniżona. Z treści opinii biegłego wynika bowiem, iż wartość podstawowych elementów koparki podlegających naprawie w ramach pierwotnie poczynionych ustaleń (tj. naprawa siłowników, wymiana przewodów hydraulicznych, uszczelnianie, a także malowanie koparki czy demontaż i montaż ramion koparki) znacznie przekraczała wartość 8.000 zł.
Reasumując podkreślić należy, iż norma art. 233 k.p.c. nakłada na sąd orzekający obowiązek wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, ocenienia jego wiarygodności i na jego podstawie wyprowadzenie wniosków poprawnych logicznie i zgodnych z zasadami doświadczenia życiowego. Sąd I instancji poza opisanymi uwagami prawidłowo ustalił stan faktyczny. Niemniej jednak dokonał wadliwej subsumcji tak co do oceny umowy łączącej strony jak i rodzaju ustalonego wynagrodzenia. Ustalone bowiem wynagrodzenie w kwocie 24.000 zł, stanowiło wynagrodzenie ryczałtowe, a nie kosztorysowe, którą to wysokość Sąd Okręgowy uznał za wykazaną zgodnie z argumentacją wyrażoną w pisemnych motywach zaskarżonego orzeczenia bez potrzeby jej dalszego przytaczania. Wynagrodzenie umówione wynosiło zatem 29.280 zł (24.000 zł plus 22% podatku VAT). Powodowa spółka nie wykazała natomiast, iż doszło do dalszych uzgodnień co do zakresu naprawy, jak i wysokości wynagrodzenia.
Odnosząc się natomiast do apelacji pełnomocnika pozwanego wskazać należy, iż w kwestionowanym przez pozwaną zakresie wnioski wysnute z przeprowadzonych dowodów są logiczne, a apelujący nie wykazał wadliwości rozumowania Sądu Rejonowego. Przyjęcie zaś, iż należne powodowi wynagrodzenie winno wynosić 29.280 zł wynikało z odmiennej oceny prawnej co do rodzaju ustalonego przez strony wynagrodzenia. Niemniej jednak apelacja strony pozwanej doprowadziła do zmiany zaskarżonego orzeczenia, choć w mniejszym zakresie niż postulowany.
Przechodząc do oceny istnienia po stronie pozwanej obowiązku zapłaty w kontekście kwestionowanej prawidłowości naprawy wskazać należy, iż jak stanowi art. 642 § 1 k.c. w braku odmiennej umowy przyjmującemu zamówienie należy się wynagrodzenie w chwili oddania dzieła. W myśl art. 643 k.c.zamawiający obowiązany jest odebrać dzieło, które przyjmujący zamówienie wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem. W przypadku umowy o dzieło roszczenie przyjmującego zamówienie o zapłatę wynagrodzenia uzależnione jest od spełnienia przesłanki oddania dzieła, chyba że co innego wynika z treści umowy. Obowiązkiem zamawiającego w tym zakresie jest odebranie dzieła, jeżeli zostało ono wykonane zgodnie z umową, a przyjmujący zlecenie wyraził w sposób dostateczny wolę jego wydania.
Podkreślenia przy tym wymaga, iż zgodnie z treścią art. 563 § 2 k.c. w zw. z art. 638 k.c. w stosunkach pomiędzy osobami prowadzącymi działalność gospodarczą utrata uprawnień z tytułu rękojmi następuje, jeżeli zamawiający nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie przyjmującego zamówienie o dostrzeżonej wadzie, a w wypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomił przyjmującego zamówienie niezwłocznie po jej wykryciu.
Jednocześnie zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Niewątpliwie to na pozwanej spoczywał obowiązek wykazania okoliczności, iż zaktualizowały się po jej stronie roszczenia z tytułu rękojmi tj. wynikające z istnienia wad przedmiotu zamówienia, w tym ich charakteru (wady usuwalne/nieusuwalne, istotne/nieistotne) a także zgłoszenia wad w odpowiednim czasie.
W sprawie niniejszej wątpliwości nie budzi, iż przedmiot umowy został wydany pozwanej w październiku 2010 r. W tym samym miesiącu doręczono pozwanej fakturę nr (…) (pismo k. 15). Po otrzymaniu faktury pozwana odmówiła zapłaty z uwagi na to, iż wartość usługi była według pozwanej niezgodna z ofertą, a nadto usługa została wykonana z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Dopiero pismem z dnia 17 lutego 2011 r. (k. 20) pozwana wskazała, iż prace remontowe koparki były nieskuteczne. Tym samym pozwana sformułowała zastrzeżenie odnośnie wadliwości dzieła dopiero cztery miesiące po odebraniu przedmiotu naprawy. Słusznie zatem Sąd Rejonowy przyjął, iż pozwana nie wykazała aby zainicjowała wobec powoda postępowanie reklamacyjne we właściwym czasie. Wobec braku dowodów przeciwnych przyjąć należało, iż przedmiot umowy został odebrany bez zastrzeżeń, a wszelkie roszczenia pozwanej z tytułu rękojmi wad dzieła wygasły. Pozwana bowiem jako profesjonalny uczestnik obrotu gospodarczego zobowiązana była do niezwłocznego zbadania przedmiotu umowy w chwili jego wydania, co w kontekście zakresu umowy oznaczonego jako osiągnięcie sprawności koparki jawi się jako oczywiste. Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy pozwala na ustalenie, iż pozwana nie dochowała należytej staranności przy odbiorze dzieła, bądź też nie wykazała, iż pomimo przeprowadzenia technicznej weryfikacji realizacji umowy przez powoda wady, o których mowa w piśmie z dnia 17 lutego 2011 r. pojawiły się dopiero w tym czasie.
Sąd Okręgowy podziela argumentację Sądu I instancji odnoszącą się do niewykazania przez pozwaną wszczęcia postępowania reklamacyjnego w oparciu o przepisy art. 636 do art. 637 k.c. bez konieczności ich ponownego przytaczania. Podkreślenia wymaga, iż strona pozwana kwestionując prawidłowość wykonania umowy przez powoda zaprezentowała bierną postawę tak w zakresie dowodzenia zachowania terminów zgłaszania wad z tytułu rękojmi wad dzieła, jak i podniesienia zarzutów, z którymi ustawa wiąże unicestwienie żądania wynagrodzenia za wykonane dzieło.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I. w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 29.280 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 17 października 2010 r., a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Jednocześnie zmianie uległo orzeczenie o kosztach procesu za pierwszą instancję zawarte w pkt. III. zaskarżonego wyroku.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 108 k.p.c. i 100 k.p.c. ustalając, że pozwany przegrał proces w części w 45,5%, zaś powód przegrał proces w 54,5%. Na koszty procesu po stronie powodowej składa się kwota 3218 zł tytułem opłaty od pozwu ustalona zgodnie z treścią ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398) wraz z kosztami zastępstwa procesowego w kwocie 3600 złotych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych, a nadto zaliczka uiszczona na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 990 złotych. Wynagrodzenie pełnomocnika powoda ustalono zgodnie z treścią § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ( Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). Natomiast na koszty procesu pozwanej składa się wynagrodzenie pełnomocnika ustalone zgodnie z treścią § 6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 z 2002 r. ze zm.) na kwotę 3600 złotych powiększoną o kwotę 17 złotych opłaty od pełnomocnictwa. Co za tym idzie pozwany winien zwrócić powodowi 45,5 % poniesionych przez niego kosztów procesu, zaś powód pozwanemu 54,5% poniesionych kosztów, co, po wzajemnym podliczeniu daje kwotę 1589,11 złotych na rzecz powoda (3560,37 zł minus 1971,26 zł).
W pozostałej części apelacja pozwanego, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu (punkt II wyroku).
Biorąc pod uwagę, iż Sąd Okręgowy uznał zarzuty apelacji strony powodowej za bezzasadne, apelacja powoda została oddalona w całości (art. 385 k.p.c.) w pkt. III wyroku.
Orzekając o kosztach procesu za drugą instancję na skutek apelacji złożonej przez pozwaną Sąd Okręgowy również zastosował zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów przyjmując za stosunkiem zaskarżenia uwzględnionym do postulowanego w apelacji (8001,30 zł/37281,30 zł), że powódkę obciążają koszty procesu w 21,5%, zaś pozwanego w 78,5%. Po obu stronach na koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocników (po 1200 złotych), a nadto pozwany poniósł opłatę od apelacji w kwocie 1865 złotych. Rozdzielając poniesione koszty w wyżej wskazanych proporcjach należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 283,03 złote (1200 zł x 78,5% – 3065 zł x 21,5%).
Ponieważ pełnomocnik pozwanego nie zażądał zwrotu kosztów procesu w związku z apelacją wniesioną przez stronę powodową koszty te nie zostały przez Sąd Okręgowy rozliczone.
SSO Krzysztof Górski SSO Piotr Sałamaj SSR del. Kornelia Żminkowska
źródło: orzeczenia.ms.gov.pl